Herdr — praca z wieloma agentami AI bez chaosu okien terminala
- Herdr
- Claude Code
- Multi-agent
- AI
Dwa miesiące temu odpaliłem herdr pierwszy raz — terminalowy multiplekser do pracy z agentami AI, który miał rozwiązać jeden problem: pięć czy sześć okien terminala, w każdym inny agent, i zero pewności, które z nich właśnie czeka na moją decyzję, a które już dawno skończyło robotę. Dziś, gdy zamykam laptopa w środku zadania albo Warp wywala się po update’cie systemu, wracam i pracuję dalej — nie od nowa.
To, co faktycznie zmieniło mi pracę w ciągu tych dwóch miesięcy, sprowadza się do dwóch rzeczy: agent sam przenosi kontekst między projektami przez oficjalny skill Herdra, bez mojego kopiowania czegokolwiek, a sesje przeżywają restart komputera.
Problem sprzed Herdr — praca z wieloma agentami AI bez śladu
Zanim sięgnąłem po Herdr, praca z wieloma agentami AI wyglądała tak: kilka okien terminala, w każdym Claude Code albo Codex, i żadnego wspólnego panelu, który powie mi, co się w nich dzieje. Restart terminala albo systemu kasował cały postęp, zamknięcie złego okna kończyło się identycznie.
Herdr rozwiązuje to jako serwer działający w tle: panele i procesy żyją niezależnie od tego, czy terminal jest otwarty. Zamykasz okno, wracasz komendą herdr — sesja stoi dokładnie tam, gdzie ją zostawiłeś.
Konkret: jeden agent kończy pracę, drugi pisze o niej artykuł
Przypadek sprzed kilku dni pokazuje to najlepiej. Budowałem w n8n, przez serwer MCP, nowy workflow — asystenta głosowego z ElevenLabs (opisałem go osobno, zobacz asystenta głosowego w n8n). Pod koniec zadania poprosiłem agenta pracującego w tym projekcie, żeby przeniósł draft opisu do projektu Personal Page. W podglądzie zobaczyłem, jak agent sam sięga po oficjalny skill Herdra i przez niego wysyła treść do panelu z drugim agentem — ja nie kopiowałem ani nie przenosiłem niczego ręcznie.
Agent w Personal Page — inny skill, tam mam dedykowany mechanizm do pisania artykułów, zobacz Skills w Claude Code — zaczął przygotowywać treść. Zanim skończył, wróciłem z dwoma konkretnymi pytaniami: jakiego modelu użyłem do transkrypcji w n8n, jakiego do syntezy mowy w ElevenLabs. Te pytania poszły z powrotem do agenta w projekcie n8n, tym samym kanałem, tym samym skillem Herdra. Odpowiedź wróciła do Personal Page, artykuł powstał z właściwymi detalami. Żadnego kopiowania fragmentów rozmowy między oknami, żadnego tłumaczenia kontekstu od zera drugiemu agentowi — tylko przekazanie pytania i odbiór odpowiedzi, między agentami, nie między moimi rękami.
Restart komputera przestał być karą
Drugi konkret jest mniej efektowny, ale bardziej codzienny. Warp, terminal w którym pracuję, wymaga restartu średnio raz na tydzień do dwóch tygodni. macOS dokłada swoje przy każdej aktualizacji systemu. Przed Herdr każdy taki restart oznaczał to samo: zaczynanie pracy od początku, bo sesja agenta znikała razem z oknem.
Odkąd korzystam z Herdr, wznowienie po takim restarcie jest płynne: Herdr odtwarza układ paneli i wznawia sesje agentów, więc rozmowa z każdym z nich wraca z całym kontekstem. Nie wraca tylko komenda przerwana w połowie przez restart — tę agent musi odpalić jeszcze raz. To różnica, która nie robi wrażenia w demo, ale odczuwalna jest codziennie, w praktyce.
Kto orkiestruje, kto wykonuje
Setup, na którym to stoi (stan z września 2026): Claude Code z Opus 5 — wtedy najmocniejszym modelem, jaki wybieram na co dzień do orkiestrowania (mocniejszy jest tylko Fable 5.1, sięgam po niego przy naprawdę wymagającym planowaniu). Zadania wykonawcze deleguję do Sonnet 5 w ramach tej samej sesji, a Codex w osobnym panelu zajmuje się swoją częścią roboty równolegle. To orkiestracja agentów AI w praktyce: model silny planuje i pilnuje, model tańszy i szybszy wykonuje. Claude Code i Codex razem, widoczne w jednym oknie — bez zgadywania, które okno co robi.
Jak zacząć
Instalacja to jedna komenda w terminalu:
curl -fsSL https://herdr.dev/install.sh | sh
Sama trwałość sesji działa od razu, bez dodatkowej konfiguracji. Komunikacja między agentami — ta z sekcji wyżej — wymaga osobno zainstalowanego oficjalnego skilla:
npx skills add herdrdev/herdr --skill herdr -g
Pełna dokumentacja komend — na herdr.dev. Ja zacząłem od jednej linijki i domyślnej konfiguracji — nie trzeba ogarniać wszystkich skrótów klawiszowych, żeby poczuć różnicę już pierwszego dnia.
Efekt po dwóch miesiącach
Na razie nie trafiłem na żaden poważny bug ani utratę sesji. Herdr jest w wersji przed 1.0 — biorę to pod uwagę, sprawdzając dokumentację przy każdej zmianie wersji, zanim zaufam nowej komendzie. Dwa miesiące codziennej pracy bez większych problemów to solidny wynik jak na młode narzędzie.
Wnioski
- Multi-agentowy workflow w Claude Code staje się realny dopiero, gdy ktoś rozwiąże chaos okien — sam fakt posiadania kilku agentów niczego nie daje, jeśli nie wiadomo, który czeka na decyzję.
- Trwałość sesji zmienia kalkulację: zamykasz laptopa bez wahania, bo wiesz, że wracasz do tego samego miejsca.
- Podział ról — mocny model do planowania, tańszy do wykonania — działa niezależnie od tego, czy pracujesz w jednym oknie czy w dziesięciu; Herdr tylko czyni ten podział widocznym i wygodnym.
- Wersja przed 1.0 oznacza, że składnia może się zmienić: traktuję konkretną składnię komend jako punkt startowy, nie pewnik, i weryfikuję ją przy większych zmianach.